Przemysław Pinczak

Wampiry

Posted by in Blog, obyczajowe, Opowiadania

Trzymał w dłoni starą maszynkę do golenia uzbrojoną w rdzewiejącą żyletkę i przyglądał się swojemu odbiciu w lustrze. Pod jego nogami plątała się brudna i mokra szmata – niemy świadek wczorajszego upokorzenia. Westchnął bez emocji, jakby chciał sprawdzić, czy potrafi jeszcze oddychać. Wydech odbił się od szkła i wrócił, przynosząc ze sobą odór z wolna psujących się zębów. Nie, to nie mogły być jego zęby; to był ten drugi – ten leworęczny. Ciężka maszynka leżała pewnie w ich dłoniach. Zarówno Arek, jak i mańkut, wykonywali teraz doskonale wyuczone ruchy; gładzili zdecydowanymi pociągnięciami powierzchnie swoich zmęczonych… [Czytaj więcej…]

0

Obsesje księdza Tymoteusza

Posted by in obyczajowe, Opowiadania

Ten pogrążony w głębokim śnie mężczyzna, o nieco owalnej, dziecięcej twarzy, to ksiądz Tymoteusz Leszczyński – proboszcz parafii pod wezwaniem świętej Joanny Klaryski z Szremowa. Tuż obok jego łóżka, na odrapanym stoliku nocnym, stoi stary, nakręcany zegarek, który za kilka sekund zacznie dzwonić, obwieszczając godzinę szóstą rano. Być może ktoś z was zapyta, dlaczego mechaniczny zegarek, a nie zwyczajny i znacznie dokładniejszy budzik elektroniczny? Czy to jakiś rodzaj ekstrawagancji naszego bohatera? Zwyczajny wymysł narratora silącego się na oryginalność? Uwierzcie mi, że kryje się za tym głębszy sens, który niebawem przyjdzie wam poznać. Na swoją obronę… [Czytaj więcej…]

0

Zdążyć przed deszczem

Posted by in obyczajowe, Opowiadania

Czarny asfalt lśnił w słońcu prowadząc nas w nieznane, a silnik trabanta wył tak mocno, jakby miał zaraz wylecieć spod maski. Kierowca i jego żona byli jednak zadziwiająco spokojni. – A więc długa droga przed wami – stwierdziła staruszka, której twarz poprzecinana była taką ilością zmarszczek, że bez trudu moglibyśmy wyrysować na niej całą trasę naszej podróży. – Planujemy dojechać jeszcze dziś wieczorem albo jutro rano. Zależy, jak się nam uda! – odpowiedziałem uniesionym głosem, próbując przedrzeć się przez ryk chroboczącego silnika. Staruszek siedzący za kierownicą spojrzał w lusterko i… [Czytaj więcej…]

2

Dzika plaża

Posted by in obyczajowe, Opowiadania

Sunęliśmy leniwie pomiędzy ciągnącymi się aż po horyzont polami kukurydzy, starając się wymijać pęknięcia na asfalcie, które były tak ogromne, że bezpiecznie mogłyby wygrzewać się w nich gady. Było nas trzech. Kamil jak zwykle grzebał coś przy podłączonym do radia odtwarzaczu, racząc nas co chwila jakimś kultowym utworem, Lewek leżał na tylnym siedzeniu powalony żarem lejącym się z nieba, a ja trzymałem się kierownicy, wachlując się nieaktualną już drogową mapą Polski. – To jakieś totalne zadupie! – obwieścił w pewnym momencie Kamil, podnosząc głowę znad odtwarzacza. Z głośników popłynął dobrze… [Czytaj więcej…]

0

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 32 bytes) in /profiles/p/pi/pin/pinczak/pinczak.cba.pl/wp-content/plugins/wp-statistics/vendor/browscap/browscap-php/src/phpbrowscap/Browscap.php on line 782