Nocny motyl

Posted by in kryminał, Opowiadania

Stałem przez moment na skrzyżowaniu zastanawiając się, w którą stronę iść. Zajrzałem do płaszcza i wyciągnąłem z niego karteczkę, z której odczytałem adres. Mgła z lewej strony zrobiła się jakby przyjaźniejsza, zapraszając mnie na spacer w stronę poszukiwanego przeze mnie osiedla. Płynąłem tak przez kilkadziesiąt minut, otoczony mlecznobiałym oparem, w końcu dostrzegłem światło na końcu drogi. Domofon był zniszczony. W dodatku całkiem niedawno jakiś bezmózgi wandal, błędnie przeświadczony o tym, że jest artystą ulicy, zamalował go brzydkim i nieczytelnym bohomazem. Długo musiałem zdrapywać farbę, jednocześnie przyświecając sobie telefonem komórkowym, nim znalazłem właściwe nazwisko. Przez chwilę miałem wątpliwości,… [Czytaj więcej…]