Przemysław Pinczak

Wampiry

Posted by in Blog, obyczajowe, Opowiadania

Trzymał w dłoni starą maszynkę do golenia uzbrojoną w rdzewiejącą żyletkę i przyglądał się swojemu odbiciu w lustrze. Pod jego nogami plątała się brudna i mokra szmata – niemy świadek wczorajszego upokorzenia. Westchnął bez emocji, jakby chciał sprawdzić, czy potrafi jeszcze oddychać. Wydech odbił się od szkła i wrócił, przynosząc ze sobą odór z wolna psujących się zębów. Nie, to nie mogły być jego zęby; to był ten drugi – ten leworęczny. Ciężka maszynka leżała pewnie w ich dłoniach. Zarówno Arek, jak i mańkut, wykonywali teraz doskonale wyuczone ruchy; gładzili zdecydowanymi pociągnięciami powierzchnie swoich zmęczonych… [Czytaj więcej…]

0

Algorytm Ozyrysa

Posted by in Opowiadania, s/f

Wielokolorowy glitch przestrzelił nocne niebo. Poziome błyskawice cyfrowego zakłócenia pojawiły się w oknach starych kamienic, a krople deszczu zamieniły się w piksele, przez które, jak przez dziurkę od klucza, dało się dostrzec prawdziwe oblicze miasta. Mark oparł się o żeliwny kontener na śmieci. Starał się uspokoić i złapać oddech. Gdzieś w oddali wybrzmiewały syreny policyjne, a w powietrzu czuć było zapach dymu i spalenizny. Czuł się okropnie – jakby obudził się po trzydniowej libacji amfetaminowej. Dotknął tyłu głowy, starając się rozdzielić włosy posklejane lepką cieczą, i z przerażeniem odkrył, że krwawi. – Pomocy – ledwo wydusił z siebie i szybko wydał mentalne… [Czytaj więcej…]

0

Wojna światów. Alternatywna historia Brunona K

Posted by in Opowiadania, s/f

Każda nieprzeczytana książka tworzy jednego psychopatę Cytat z pewnej nigdy niewydanej powieści Poznałem go na studiach, gdzieś na początku drugiego roku. Tak się akurat złożyło, że obaj zapisaliśmy się na ten sam fakultet dotyczący literatury Kurta Vonneguta, i na pierwszych zajęciach, zupełnie przypadkowo, usiedliśmy obok siebie. Wtedy jeszcze nie nosił tej swojej słynnej krzaczastej brody, będącej, jak sam to określił: hołdem złożonym rosyjskim anarchistom z XIX wieku. Był zwykłym młodzieńcem owładniętym rządzą pisania, ubranym w kraciastą koszulę flanelową i wytarte spodnie sztruksowe, a na głowie miał burzę chyba nigdy nieczesanych włosów. Na uczelni działała wtedy… [Czytaj więcej…]

0

Nocny motyl

Posted by in kryminał, Opowiadania

Stałem przez moment na skrzyżowaniu zastanawiając się, w którą stronę iść. Zajrzałem do płaszcza i wyciągnąłem z niego karteczkę, z której odczytałem adres. Mgła z lewej strony zrobiła się jakby przyjaźniejsza, zapraszając mnie na spacer w stronę poszukiwanego przeze mnie osiedla. Płynąłem tak przez kilkadziesiąt minut, otoczony mlecznobiałym oparem, w końcu dostrzegłem światło na końcu drogi. Domofon był zniszczony. W dodatku całkiem niedawno jakiś bezmózgi wandal, błędnie przeświadczony o tym, że jest artystą ulicy, zamalował go brzydkim i nieczytelnym bohomazem. Długo musiałem zdrapywać farbę, jednocześnie przyświecając sobie telefonem komórkowym, nim znalazłem właściwe nazwisko. Przez chwilę miałem wątpliwości,… [Czytaj więcej…]

1

Obsesje księdza Tymoteusza

Posted by in obyczajowe, Opowiadania

Ten pogrążony w głębokim śnie mężczyzna, o nieco owalnej, dziecięcej twarzy, to ksiądz Tymoteusz Leszczyński – proboszcz parafii pod wezwaniem świętej Joanny Klaryski z Szremowa. Tuż obok jego łóżka, na odrapanym stoliku nocnym, stoi stary, nakręcany zegarek, który za kilka sekund zacznie dzwonić, obwieszczając godzinę szóstą rano. Być może ktoś z was zapyta, dlaczego mechaniczny zegarek, a nie zwyczajny i znacznie dokładniejszy budzik elektroniczny? Czy to jakiś rodzaj ekstrawagancji naszego bohatera? Zwyczajny wymysł narratora silącego się na oryginalność? Uwierzcie mi, że kryje się za tym głębszy sens, który niebawem przyjdzie wam poznać. Na swoją obronę… [Czytaj więcej…]

0

Zdążyć przed deszczem

Posted by in obyczajowe, Opowiadania

Czarny asfalt lśnił w słońcu prowadząc nas w nieznane, a silnik trabanta wył tak mocno, jakby miał zaraz wylecieć spod maski. Kierowca i jego żona byli jednak zadziwiająco spokojni. – A więc długa droga przed wami – stwierdziła staruszka, której twarz poprzecinana była taką ilością zmarszczek, że bez trudu moglibyśmy wyrysować na niej całą trasę naszej podróży. – Planujemy dojechać jeszcze dziś wieczorem albo jutro rano. Zależy, jak się nam uda! – odpowiedziałem uniesionym głosem, próbując przedrzeć się przez ryk chroboczącego silnika. Staruszek siedzący za kierownicą spojrzał w lusterko i… [Czytaj więcej…]

2

Maszynopis z opisem końca świata

Posted by in Opowiadania, postapokalipsa, s/f

Opowiadanie, które zdobyło II miejsce w Efantastycznym konkursie literackim. Wypadkowa wielu moich literackich zboczeń osadzonych w tak umiłowanym przeze mnie, postapokaliptycznym tle. Prawdziwa apokalipsa; ostateczny kres naszej cywilizacji nastąpi w tym momencie, w którym upadnie ostatnia biblioteka i spłonie ostatnia książka. Atomowe wybuchy będą wyłącznie preludium tego nadchodzącego końca…      Wiesz moja droga, największy ze wszystkich labiryntów, nie został w żaden sposób wzniesiony, nikt go nie zbudował, nikt go nie stworzył, nie można go więc okiełznać, nie można pojąć, nie można go także zniszczyć. Nim został pomyślany, był już… [Czytaj więcej…]

0

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 72 bytes) in /profiles/p/pi/pin/pinczak/pinczak.cba.pl/wp-content/plugins/wp-statistics/vendor/browscap/browscap-php/src/phpbrowscap/Browscap.php on line 876